Pojenie śmietnika

Przed chwilą nad betonowym pojemnikiem na dole stał pochylony kolejny nurek. Coś mnie w nim zaskoczyło. Był jakiś inny. Młody, z plecakiem, w porządnych dzinsach. I nie wyjmował, a wręcz przeciwnie. Starannie poił śmietnik z jednorazowego kubka, słomkę trzymając w drugiej ręce. Po chwili uznał widać, że pojemnik ma dosyć, włożył słomkę do kubka, pociągnąl dwa razy, odchodząc ku przejściu dla pieszych. Zatrzymał się jeszcze przy stojącym obok zbiorczym kontenerze na śmieci segregowane. Odstawił kubek na jego szczycie i jakby się zawahał. Czy ten kubek był z papieru czy z plastiku? Ale nie wrzucił kubka do żadnego otworu. Myślałam, że zostawi go dla kogoś spragnionego. Jednak tylko poprawił coś przy pasku od plecaka, podniósł kubek, wsadził końcówkę rurki do ust i ruszył, akurat zapaliło się zielone.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s