Na skarpie, sprawozdanie cz. 2.

Otóż na skarpie trafiają się nagłe przypomnienia. Możliwe, że ma to związek z leżakowaniem na tarasie. Wystarczy pogapić się w jakiś punkt na niebie i gotowe. Trzeba natychmiast zanotować, bo znikają jak zwyczajny sen. Takie jedno miałam na przykład, gdy akurat notesik był pod ręką. Jak to w dzieciństwie mnie Babcia Gierunia nazywała w porze jedzenia, nie wiedzieć czemu:

Podobno nadal nim jestem.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s