Autentyczne – potwierdzam!

Rodzina orzekła, że muszę mieć jakiś talent. Padło na plastyczny.

Ponieważ wyrok zapadł zaocznie, długo sobie nie zdawałam sprawy.

Przywieziono mi prezent wspaniały: piękne, różnokolorowe plasteliny, nieosiągalne w naszym siermiężnym kraju. Były z Włoch. Z radością robiłam całkiem miniaturowe ludziki, scenki cale, ich przygody, ich domki, rowery i zwierzątka. Są dotąd schowane w jakimś pudełku, tylko nie pamiętam na jakim strychu. Moje stworzonka wzbudzały aplauz. Babcia przyniosła grudę gliny, sprawa poważniejsza. Należało włożyć gumowy fartuch, a także siedzieć w łazience, w końcu podłogi się wtedy pastowało. „Dzieł” nie pamiętam, tylko jedno wydarzenie z nimi związane. Były czasem malowane po wyschnięciu, zwykłymi wodnymi farbami. A na wierzch – mamy lakier do paznokci. Bezbarwny.

Zrobiłam akurat plakietkę nieforemną, z podziałami jakie mi same wypadły, dość przypadkowe, w różnych kierunkach. Małe pola pomalowałam, a to w ciapki, a to w paski, a to w falki itd. Przyszedł Przyjaciel Rodziny, Znawca sztuki. I zrobił mi Korektę. Wcale nie zajął się całością „dzieła”. Pokazywał palcem różne małe pola i mówił: – To jest do kitu. – To jest świetne. – To jest mdłe. – To nic nie wyraża. – To jest autentyczne. Tu już mnie przeraził. „Jak to nie wyraża? – Nie miało wcale ‚wyrażać’!”. „Jak to autentyczne? Dlaczego raczej ten kawałek, a nie inny?” Dlaczego akurat „autentyczne” lub „nie”, co za dziwny pomysł na ocenę. Nic nie rozumiałam.

A rodzina nadal wierzyła w mój talent. Jak rodzina się uczepi, to doprawdy każde dziecko omota.

Autentyczne_Piaskownica600px

P

.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s